Fabian Drzyzga: Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie jestem zaskoczony
Dodane przez Paulina dnia 21 08 2011 22:08
Bilans meczów Polska - Francja w Ostrowcu Świętokrzyskim: 1-1. Po czwartkowej porażce biało-czerwoni zrewanżowali się Trójkolorowym, wygrywając z nimi 3:1.
Rozszerzona zawartość newsa
Bilans meczów Polska - Francja w Ostrowcu Świętokrzyskim: 1-1. Po czwartkowej porażce biało-czerwoni zrewanżowali się Trójkolorowym, wygrywając z nimi 3:1. Przypomnijmy także, że w kadrze reprezentacji Polski jest rozgrywający AZS-u Częstochowa, Fabian Drzyzga.

PRZEGLĄD SPORTOWY: Andrea Anastasi zmniejszył kadrę przygotowującą się do mistrzostw Europy do 16 graczy. Nie ma już Pawła Woickiego, który zdobył brązowy medal Ligi Światowej, jest za to pan. To duże zaskoczenie?


Fabian Drzyzga:
Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie jestem zaskoczony. Nie uczestniczyłem w Lidze Światowej, długo byłem poza zespołem i na pierwsze zgrupowanie po finałach w Gdańsku jechałem z nastawieniem, że po raz kolejny wylecę ze składu. Bardzo się zdziwiłem, że stało się inaczej, zwłaszcza że trener nie dawał żadnych sygnałów, że ma jakieś plany w stosunku do mnie. On nie jest typem gaduły, stawia nas przed faktami dokonanymi.

Anastasi twierdzi, że na pierwszym zgrupowaniu miał pan braki w przygotowaniu fizycznym. Jak to możliwe?

Ma rację. Gdyby porównać ciężary, które byłem w stanie dźwigać wtedy i teraz, to jest postęp o jakieś sto procent. Czuję się dużo silniejszy. Nie da się ukryć, że w Częstochowie trenujemy inaczej niż w kadrze czy w najlepszych polskich klubach. U nas nie ma tak dobrych warunków, poza tym miałem problemy zdrowotne i zaniedbałem się.

Czemu zostaje pan w AZS Częstochowa, o którym mówi się „tonący okręt"?


Z tym tonącym okrętem bym nie przesadzał. Co roku mówi się, że AZS ma słaby skład, a potem gra w europejskich pucharach. Jakoś sobie ten klub dawał radę i jestem przekonany, że nadal tak będzie. Podpisałem z AZS czteroletnią umowę, działacze we mnie uwierzyli i zainwestowali, więc nie widziałem powodu, żeby gdzieś uciekać.

Cały wywiad możecie przeczytać na stronie PrzegladSportowy.pl

źródło: PrzeglądSportowy.pl